mayur-gala-2PODhmrvLik-unsplash

Miłość po nordycku

Każdy język ma swoje określenie na ukochaną osobę. Niektóre są dość, można rzec, zwyczajne – to lokalne wersje słów w rodzaju „ukochany”, „umiłowany” itp. Inne jednak są znacznie ciekawsze. Sprawdźmy, jak wygląda to w językach nordyckich.

mayur-gala-2PODhmrvLik-unsplash

Po norwesku powiemy „kjæreste”, co można przełożyć na „najdroższy”, ale w przeciwieństwie do języka polskiego, tutaj mamy neutralność płciową. Podobnie powiedzą Duńczycy – u nich brzmi to „kæreste”. Szwedka nazwie swojego partnera „alskling”, czyli „ukochany”, z kolei Islandka – „elskaður”. Show w tej kwestii kradną jednak Finowie. W ich języku mówi się „mulkvisti”, czyli dosłownie „ten, którego nie nienawidzę tak bardzo, jak innych”.

Wiecie, co jest najciekawszą częścią powyższych rozważań? To, że są nieprawdziwe. W fińskim rzeczywiście istnieje słowo „mulkvisti”, ale tak naprawdę jest to wulgaryzm określający głupią, irytującą nas osobę. Po polsku powiedzielibyśmy np. „zjeb”.

W takich kwestiach nie warto ufać żartownisiom albo osobom znającym język obcy tylko pobieżnie. Dużo lepiej będzie skonsultować się z profesjonalnymi tłumaczami w naszym biurze Art of Translation. Czekamy na Was pod numerem +48 517 416 172 oraz 602 241 438, a także pod adresem biuro@artoftranslation.pl.

Dodaj komentarz

*

*