Samowolne podjęcie się tłumaczenia Biblii i zmiana kluczowych słów – to główne przewinienia Anglika Williama Tyndale’a, za które został spalony na stosie. Jak do tego doszło?
W 1523 r., a więc w czasach, gdy Biblia dostępna było tylko po grecku, hebrajsku i łacinie, Tyndale postanowił przetłumaczyć ją na angielski. Już sam ten pomysł umieszczał go na kursie kolizyjnym z Kościołem, zatem nic dziwnego, że nawet angielscy hierarchowie mu go odradzali. On jednak był na tyle uparty, że w końcu dopiął swego. Co więcej, jako pierwszy przełożył ją nie z łaciny, ale z hebrajskiego i greckiego oryginału.
Kolejny szkopuł kryje się w doborze słów. Grecki wyraz „ecclesia” przetłumaczył na „congregation”, czyli „wspólnota”, zamiast „Church”, czyli „Kościół”. Analogicznie wyraz „presbitero” przełożył na „starszy” zamiast „ksiądz”.
Taki dobór słów miał ogromne znaczenie, bo według doktryny Kościola Katolickiego tylko przynależność do tej instytucji może zapewnić zbawienie. Oliwy do ognia dolewał fakt, że Tyndale był protestantem.
Problemem najpierw zajęli się lokalni hierarchowie, potępiając Tyndale’a i jego dzieło. Później tłumacz został aresztowany i skazany za herezję na śmierć. Najpierw go uduszono, a następnie zwłoki spalono na stosie.
Praca tłumacza wymaga doskonałej znajomości danego języka obcego oraz uważnego doboru słów. Może też być narzędziem do kreowania rzeczywistości. Jeśli chcecie otrzymać rzetelnie i profesjonalnie przygotowany przekład, nic prostszego – wystarczy skontaktować się z naszym biurem Art of Translation pod numerem +48 517 416 172 oraz 602 241 438 lub pod adresem biuro@artoftranslation.pl.
Dodaj komentarz