Niedźwiedź to jedno z najgroźniejszych zwierząt, jakie można napotkać podczas leśnych wędrówek. W czasach, gdy Europę niemal w całości pokrywała pierwotna puszcza, lęk przed nim był stałym elementem codzienności. Ówcześni ludzie bali się go tak bardzo, że pojawiło się wśród nich tabu językowe. Zakazywało ono używania nazwy tego zwierzęcia, aby przypadkiem nie zwrócić na siebie jego uwagi i nie sprowokować go do ataku. Zamiast tego stosowano różnego rodzaju eufemizmy odnoszące się np. do jego koloru czy stylu życia.
Do dziś nie wiadomo na pewno, jak brzmiała pierwotna nazwa niedźwiedzia. Nie zachowała się ona w żadnych zapiskach z Europy Północnej czy Środkowej – tak silny był kulturowy zakaz jej używania. Pewne ślady można jednak znaleźć w językach południowoeuropejskich, a konkretnie w łacińskim wyrazie ursus i greckim arktos. Obie nazwy uważa się za potomków bardzo starego indoeuropejskiego wyrazu rekonstruowanego przez językoznawców jako h₂ŕ̥tḱos. Hipotezę tę potwierdza również język walijski, w którym niedźwiedź to arth czy hiszpański ze swoim – pochodzącym z łaciny – oso. Może to wskazywać na słabsze tabu w tych językach, których dawni użytkownicy nie stykali się z niedźwiedziami tak często i nie bali się ich tak bardzo jak Słowianie, Germanie czy Bałtowie.
Dawni Słowianie opisując niedźwiedzia, skupili się na jego zamiłowaniu do miodu. Nazywali go „tym, który wiedzie do miodu”, „tym, który wie, gdzie jest miód” albo „jedzącym miód”. Stąd dziś mamy polskiego niedźwiedzia, a także rosyjskie медведь (mjedwed) czy chorwackie medvjed, Nieco inaczej postąpili ich zachodni sąsiedzi, odnosząc się do brunatnego koloru jego futra. Do dziś po angielsku mówi się bear, po niemiecku Bär, po niderlandzku beer, a po norwesku bjørn.
Najciekawiej sprawa ta wygląda chyba w fińskim, gdzie dziś na niedźwiedzia mówi się karhu. Nie ma stuprocentowej pewności, skąd wzięło się to słowo. Zdaniem większości badaczy jest to eufemizm pochodzący od określenia szorstkiego futra tego zwierzęcia. Nie sposób co prawda nie zauważyć jego podobieństwa do h₂ŕ̥tḱos czy arth, ale najprawdopodobniej jest to tylko przypadkowa zbieżność. Co ciekawe, dawniej w fińskim funkcjonowały także inne nazwy niedźwiedzia, jak np. mesikämmen (dosłownie miodowa łapa) czy metsän kuningas (dosłownie król lasu).
Jeśli chcecie nazwać niedźwiedzia w obcym języku, wystarczy, że zajrzycie do słownika. Jeśli jednak potrzebujecie tłumaczenia dokumentu, od którego mogą zależeć Wasze losy za granicą, lepiej skorzystać z pomocy profesjonalnych tłumaczy. Znajdziecie ich w naszym biurze Art of Translation. Zapraszamy do kontaktu pod numerem +48 517 416 172 oraz 602 241 438 lub pod adresem biuro@artoftranslation.pl.
Dodaj komentarz